Mala i praktyka 26 września 2026

Mala 108: co oznacza, jak jest zbudowana i jak jej używać?

Little Nature

W tym artykule

Mala 108 to sznur 108 koralików do medytacji, zamknięty koralikiem guru. Skąd wzięło się 108, z czego składa się mala, jak jej używać i jak wybrać taką, która zostanie z Tobą na dłużej.

Mala 108 to sznur 108 koralików do medytacji i powtarzania mantr, zamknięty jednym większym koralikiem zwanym guru. Palce przesuwają kolejne koraliki, więc głowa nie musi liczyć powtórzeń i może zająć się oddechem. Tyle mówi definicja.

Ciekawiej robi się przy pytaniu, skąd wzięło się akurat 108. Ta liczba pojawia się w różnych kulturach: w starych tekstach z Indii, w japońskich świątyniach w noc sylwestrową, a nawet w proporcjach między Ziemią, Słońcem i Księżycem. W tym poradniku opowiem, co się kryje w 108 koralikach, z czego składa się Mala, jak jej używać i jak wybrać taką, która zostanie z Tobą na dłużej.

01

Mala to sznur modlitewny, którego od ponad dwóch tysięcy lat używa się do medytacji w hinduizmie i buddyzmie, a dziś także w jodze. Słowo pochodzi z sanskrytu i znaczy „girlanda” albo „wieniec”. Pełna nazwa, japamala, dokłada do niego japa, czyli rytmiczne powtarzanie mantry. Dosłownie: „girlanda do powtarzania”.

Jedna z najstarszych znanych rzeźb z koralikami modlitewnymi przedstawia hinduskiego ascetę i pochodzi z III wieku p.n.e. Później zwyczaj przejął buddyzm i zaniósł go do Tybetu, Chin i Japonii.

Istnieje też hipoteza, która łączy Malę z europejskim różańcem. Sanskryckie japa brzmi niemal tak samo jak japā, nazwa kwiatu zwanego „chińską różą”. Według tej hipotezy ktoś kiedyś pomylił te słowa i „girlanda do powtarzania” zmieniła się w „girlandę z róż”, po łacinie rosarium. Twardych dowodów na to nie ma. Pewne jest tylko, że oba sznury służą do liczenia modlitw, a polski „różaniec” do dziś nosi w nazwie tę samą różę.

W praktyce mala działa jak licznik, który trzymasz w dłoni. Nie musisz pilnować, czy to było czterdzieste siódme powtórzenie, czy czterdzieste ósme. Przesuwasz koralik i tyle. Liczeniem zajmuje się ciało, a umysł może odpocząć. Po kilku sesjach ruch palców staje się tak naturalny, że przestajesz go zauważać, i o to właśnie chodzi.

02

Mala ma 108 koralików, bo w tradycjach Indii ta liczba od wieków uchodzi za świętą. Jej znaczenie ma kilka warstw: duchową, astronomiczną, matematyczną i całkiem praktyczną. Żadna nie wyjaśnia wszystkiego, ale razem trudno je zbyć wzruszeniem ramion.

03

Źródła mówią o 72 000 nadi, czyli kanałów, którymi płynie energia życiowa. Według tradycji 108 z nich zbiega się w sercu i tworzy czakrę serca. W hinduizmie wiele bóstw ma po 108 imion, a ich wyliczanie to osobna forma modlitwy. Muktika, jedna z upaniszad, wymienia dokładnie 108 upaniszad, czyli tekstów, w których zapisano filozoficzne serce Wed.

Buddyzm liczy 108 kleś, czyli zaciemnień umysłu: pragnień, lęków i przywiązań.

Jedno z wyliczeń wygląda tak: 6 zmysłów (wzrok, słuch, węch, smak, dotyk i umysł) × 3 rodzaje odczuć (przyjemne, przykre, obojętne) × 2 (czyste albo nieczyste) × 3 czasy (przeszłość, teraźniejszość, przyszłość). Wychodzi równo 108. W Japonii buddyjskie świątynie w sylwestrową noc uderzają w dzwon 108 razy. Ten zwyczaj nazywa się joya no kane, a każde uderzenie ma przegonić jedno z tych zaciemnień.

04

Tu robi się naprawdę zagadkowo. Odległość Ziemi od Słońca to średnio około 107,4 średnicy Słońca, a odległość do Księżyca około 110,6 średnicy Księżyca. Obie orbity są jednak lekko eliptyczne. W ciągu roku odległość do Słońca, a w ciągu miesiąca odległość do Księżyca przechodzi przez dokładnie 108 średnic.

Astrologia indyjska, dżjotisz, dzieli niebo na 27 domów księżycowych (nakszatr), a każdy z nich na 4 części. 27 × 4 = 108. Tę samą liczbę daje 12 znaków zodiaku razy 9 grah, czyli ciał niebieskich tradycyjnej astrologii. Czy dawni obserwatorzy nieba znali proporcje tych odległości? Nie wiadomo. Wiadomo za to, że w tej tradycji 108 od wieków spina niebo z ziemią.

05

Rozłożona na cyfry, 108 daje 1, 0 i 8. Bywają odczytywane jako jedność, pustka będąca zarazem pełnią i nieskończoność. Matematyka ma własną ciekawostkę: 1¹ × 2² × 3³ = 1 × 4 × 27 = 108. Poza tym 108 dzieli się bez reszty przez 2, 3, 4, 6, 9, 12, 18, 27, 36 i 54, więc malę łatwo podzielić na równe części.

06

Jest też wyjaśnienie całkiem przyziemne: 108 powtórzeń to dobra długość jednej sesji. Z krótką mantrą, taką jak Om, runda trwa kilka minut. Z długą, jak mantra Gajatri, nawet pół godziny. W obu przypadkach umysł ma czas zwolnić, a sesja wciąż mieści się w zwykłym dniu.

07

Mala 108 składa się z koralików liczących, koralika guru, chwosta i często także mniejszych koralików-markerów. Na sznurze jest więc co najmniej 109 koralików, ale w praktyce liczy się tylko 108.

Koraliki liczące mają zwykle podobną wielkość, żeby palce nie gubiły rytmu. Przy każdym z nich wypowiadasz mantrę raz.

Najwięcej symboliki niesie koralik guru. To ten jeden, wyraźnie większy, który wybija się z szeregu. Nazywa się też meru albo sumeru, od Meru, mitycznej góry, która w kosmologii indyjskiej stoi w samym środku wszechświata. Guru oznacza nauczyciela i punkt, do którego zawsze wracasz, a w malach buddyjskich bywa utożsamiany z Buddą. Nie liczy się go jako powtórzenia i nie przechodzi przez niego palcami. Kiedy do niego dojdziesz, obracasz malę.

Z koralika guru zwykle zwisa chwost (ang. tassel) z jedwabiu lub bawełny. Jedni widzą w nim symbol połączenia wszystkich istot, inni lotos o tysiącu płatków, czyli czakrę korony. W malach noszonych na co dzień chwost zastępuje czasem ozdobny koralik albo zawieszka.

Markery to koraliki mniejsze albo z innego materiału, wplecione po 27., 54. i 81. koraliku. Dzielą sznur na cztery części po 27 i pozwalają wyczuć palcami, ile rundy już za Tobą. Zależnie od tradycji i sposobu nawleczenia bywają wliczane w 108 albo dodawane ponad tę liczbę. Runda i tak zawsze ma 108 powtórzeń mantry. Swoją drogą 27 to również liczba domów księżycowych w astrologii indyjskiej. Przypadek? Każdy rozstrzyga to sam.

08

Materiał decyduje o charakterze mali: ile waży, jak szybko się nagrzewa, czy pachnie i z czym się kojarzy. Najlepsza jest ta, która pasuje do Twojej intencji.

09

Rudraksza ma najdłuższą historię ze wszystkich materiałów. To wysuszone nasiona drzewa Elaeocarpus ganitrus, pomarszczone i pobrużdżone jak miniaturowe orzechy. Nazwa znaczy dosłownie „oko Rudry”, czyli Śiwy. Jedna z upaniszad mówi wprost, że rudraksze to łzy, które Śiwa uronił na ziemię.

Na każdym nasionie widać pionowe bruzdy zwane mukhi, czyli „twarzami”. Najczęściej jest ich pięć. Okazy z jedną twarzą są rzadkie i szczególnie cenione. W tradycji jogicznej rudraksza uchodzi za wyciszającą i uziemiającą, dlatego tak często sięgają po nią osoby praktykujące mantry.

10

Tu wybór jest największy, a każdy kamień ma swój kolor, ciężar i historię. Ametyst kojarzy się z wyciszeniem i intuicją, kwarc różowy z czułością i otwartym sercem. Lapis lazuli, kamień faraonów i średniowiecznych iluminatorów, łączy się z jasnością umysłu. Tygrysie oko przypisuje się odwadze, a howlit spokojnym myślom. Jeśli ciągnie Cię do kamieni, w których światło mieni się kolorami, zajrzyj też do mojego przewodnika po kamieniach naturalnych.

Wybór kamienia to często kwestia tego, czego akurat potrzebujesz.

11

Drewno sandałowe ma słodki, drzewny zapach, który budzi się od ciepła dłoni przy każdej sesji. Palisander, nazywany też drewnem różanym, jest gładki i ciemny. Osobne miejsce ma tulsi, czyli święta bazylia. W tradycji wisznuickiej wierzy się, że kto nosi malę z tulsi, ten ma Wisznu zawsze przy sobie.

12

Poza rudrakszą popularne są nasiona lotosu. Kwiat lotosu wyłania się z mętnej wody bez jednej plamki, dlatego od wieków symbolizuje czystość i przebudzenie.

Mała uwaga dla dociekliwych: koraliki sprzedawane jako „nasiona lotosu” to często nasiona palmy rattanowej, które tylko je przypominają. Jeśli zależy Ci na prawdziwym lotosie, zapytaj sprzedawcę o nazwę łacińską. Lotos to Nelumbo nucifera. Podobnie jest z nasionami bodhi: nazwano je na cześć drzewa, pod którym Budda doznał oświecenia, choć zwykle pochodzą z zupełnie innych roślin.

Uroku im to nie odbiera. Nasiona są lekkie, przyjemne w dotyku i z każdym miesiącem używania nabierają ładnej patyny.

13

Malę 108 przesuwa się koralik po koraliku, powtarzając przy każdym mantrę, aż palce wrócą do koralika guru. Technika jest prosta, choć pierwsze sesje wymagają odrobiny uwagi.

Usiądź wygodnie, wyprostuj plecy i wybierz mantrę. Może to być pradawne Om, dłuższa sanskrycka formuła albo zdanie po polsku, które coś dla Ciebie znaczy. Tradycja rozróżnia trzy sposoby powtarzania: na głos, szeptem i w myślach. Ten ostatni uchodzi za najtrudniejszy, ale też za najgłębszy.

Malę trzymaj w prawej dłoni, przewieszoną przez palec środkowy. W wielu szkołach jogi koraliki przesuwa się kciukiem, a palec wskazujący, kojarzony z ego, trzyma się z dala od sznura. Inne tradycje mają własne zasady, więc nie przejmuj się, jeśli trafisz na odmienne wskazówki.

Zacznij od koralika tuż obok guru. Mantra, przesunięcie kciukiem o jeden koralik do siebie. Znowu mantra, znowu koralik. Po 108 powtórzeniach palce same natrafią na guru. Runda zamknięta.

Jest jedna zasada, której się pilnuje: koralika guru się nie przekracza. Jeśli chcesz kontynuować, obróć malę i idź w przeciwną stronę. Skoro guru to góra Meru, przejście przez niego byłoby jak przeskoczenie świętej góry, a więc gest braku szacunku dla nauczyciela. Zasada ma też sens praktyczny, bo każda runda ma wyraźny początek i koniec, a Ty wiesz, ile ich już za Tobą.

14

Przy wyborze mali kieruj się trzema rzeczami: intencją, materiałem i intuicją.

Zacznij od pytania, po co sięgasz po malę. Kiedy szukasz wyciszenia, sprawdzą się materiały kojarzone ze spokojem, jak ametyst, howlit czy rudraksza. Kiedy brakuje Ci odwagi i energii, przyjrzyj się tygrysiemu oku albo kamieniom w ciepłych, ognistych barwach.

Materiał czuć w dłoni od pierwszej sesji. Drewno jest lekkie i ciepłe. Kamień jest cięższy i chłodny, ale w trakcie praktyki nagrzewa się od skóry. Nasiona są najlżejsze i z czasem zmieniają odcień. Jeśli możesz, weź malę do ręki przed zakupem.

Zostaje intuicja. Zdarza się, że patrzysz na kilka mali, a jedna po prostu nie daje Ci spokoju. Idź za tym. Mala to przedmiot osobisty i z czasem sama podpowie Ci, czego szukać w kolejnej.

15

Malę czyści się na sucho i chroni przed wodą. Szczegóły zależą od materiału. Więcej o codziennej pielęgnacji znajdziesz w poradniku dbania o biżuterię z kamieni naturalnych.

Kamienne koraliki przetrzyj miękką, suchą ściereczką. Lapis lazuli i howlit są porowate i źle znoszą wodę oraz kosmetyki, więc lepiej ich nie moczyć. Drewno i nasiona od wilgoci mogą się odkształcić albo popękać, dlatego chroń je przed kąpielą i detergentami. Zapach drewna sandałowego obudzisz, rozgrzewając koraliki w dłoniach.

Pamiętaj też o sznurku. Jedwab i bawełna z czasem się wycierają. Przy regularnej praktyce sznur wymienia się orientacyjnie co rok lub dwa, a przy codziennym, intensywnym używaniu nawet częściej. Kiedy zaczyna się strzępić, przewlecz malę, zanim koraliki rozsypią się po podłodze.

Kiedy mala odpoczywa, trzymaj ją w woreczku lub pudełku, z dala od kurzu i innych naszyjników, z którymi mogłaby się splątać.

16

Wiele osób „oczyszcza” malę energetycznie. Zostawia ją na noc w świetle księżyca, okadza dymem palo santo lub białej szałwii albo po prostu używa jej regularnie i uważnie. To zwyczaje współczesnej duchowości. Jeśli dają Ci poczucie, że mala jest naprawdę Twoja, nie ma powodu z nich rezygnować.

17

Mala 108 to wersja pełna i najbardziej klasyczna. Krótsze mają taką liczbę koralików, przez którą 108 dzieli się bez reszty. Różnice między naszyjnikiem a bransoletką rozkładam też w porównaniu mala 108 i mala 21.

Mala 54 to połowa pełnej: poręczniejsza i dobra na krótsze sesje. Dwa przejścia dają komplet 108 powtórzeń. W buddyzmie wschodnioazjatyckim liczba 54 bywa łączona z etapami ścieżki bodhisattwy.

Mala 27, czyli ćwiartka, często trafia na nadgarstek. Cztery przejścia to komplet.

Bransoletka mala ma zwykle 27 koralików albo mniej, dobranych tak, żeby wygodnie opasały nadgarstek. To dobry wybór, jeśli chcesz mieć malę zawsze przy sobie, także poza medytacją.

Zasada działania się nie zmienia: koralik, mantra, koralik.

18

19

Tradycyjna mala ma 108 koralików liczących i jeden koralik guru, razem 109. Markery bywają wliczane w 108 albo nawleczone dodatkowo, ale runda to zawsze 108 powtórzeń. Krótsze wersje mają 54 lub 27 koralików.

20

Od pierwszego koralika obok guru. Guru wyznacza start i metę rundy, ale sam nie jest liczony jako powtórzenie.

21

Tak, wiele osób nosi malę na szyi albo na nadgarstku na co dzień. To jednak przedmiot praktyki, więc dobrze traktować go z szacunkiem i zdejmować pod prysznic, na basen i na trening, żeby chronić koraliki i sznur.

22

Nie. Mala wywodzi się z tych tradycji, ale dziś sięgają po nią osoby, które medytują, ćwiczą jogę albo po prostu szukają chwili skupienia w ciągu dnia. Dobrze jest tylko znać jej pochodzenie i obchodzić się z nią z szacunkiem.

23

Nie musi. Wiele osób lubi jednak zacząć od krótkiej intencji albo pierwszej, spokojnej sesji mantry, która „otwiera” malę. Znaczenie nadajesz jej Ty, przez praktykę.

24

Najczęściej to, że sznurek się wytarł. Wśród praktykujących krąży jednak przekonanie, że mala pęka, gdy spełniła swoją rolę albo gdy jej właściciel wchodzi w nowy etap życia. Koraliki możesz zebrać i przewlec na nowy sznur.

25

Najprościej zacząć od materiału, który przyciąga Cię wyglądem i dobrze leży w dłoni. Rudraksza i spokojne kamienie, jak ametyst czy howlit, to klasyczny, bezpieczny start.

26

Zajrzyj do mojego sklepu: przy każdej mali opisuję, z czego jest zrobiona i z jaką intencją się kojarzy, żeby łatwiej było Ci wybrać coś dla siebie. Jeśli wahasz się między dwoma kamieniami albo chcesz zapytać o konkretny materiał, napisz do mnie. Pomogę dobrać malę 108, która będzie Ci towarzyszyć na co dzień.

Ta sztuka jest zarezerwowana

Dokończ zakup